Dzisiaj jest: 22.10.2020, imieniny: Haliszki, Lody, Przybysłšwa

KORONAWIRUS - Ważne informacje ! SPRAWDŹ !

Reklama:

Bohater dnia codziennego – dzień z życia strażnika miejskiego z Rumi

Dodano: miesiąc temu Czytane: 256 Autor:

Rumscy strażnicy miejscy kojarzą się niektórym mieszkańcom głównie z ryzykiem otrzymania mandatu, dlatego mundurowi nie wzbudzają ich sympatii.

Bohater dnia codziennego – dzień z życia strażnika miejskiego z Rumi

Rumscy strażnicy miejscy kojarzą się niektórym mieszkańcom głównie z ryzykiem otrzymania mandatu, dlatego mundurowi nie wzbudzają ich sympatii. Jest to jednak krzywdząca opinia, biorąc pod uwagę zakres czynności wykonywanych przez strażników. Nie tylko sprawdzają oni, czy samochody są prawidłowo zaparkowane, ale również walczą ze smogiem, dbają o odławianie i ratowanie zwierząt, pomagają w przewozie osób niepełnosprawnych oraz udzielają pomocy przedmedycznej. O tym, jak wygląda codzienna praca strażnika, opowiedział nam rewirowy Tomasz Stachowiak.

Gotowi na wszystko

Straż Miejska w Rumi pracuje od poniedziałku do soboty w godzinach 6:30-22:30. W jednostce służy 22 strażników, a wśród nich: dyżurni, patrolowi, rewirowi i wykroczeniowcy. Komenda zatrudnia również pracowników administracyjnych, inspektora do spraw osobowych oraz główną księgową.
 

Jednostka dysponuje trzema pojazdami wyposażonymi m.in. w defibrylatory. Jedno z aut posiada również specjalną klatkę służącą do przewozu agresywnych osób lub zwierząt. Z kolei system GPS pozwala dyżurnemu zlokalizować każdy służbowy samochód i przydzielić do interwencji patrol znajdujący się najbliżej miejsca zdarzenia. W razie zerwania kontaktu słownego ze strażnikami pozwala to na dosłanie wsparcia w konkretne miejsce, np. podczas niebezpiecznej interwencji.
 

Sami strażnicy są wyposażeni w zestaw środków przymusu bezpośredniego: kajdanki, gaz i pałkę. Rumska komenda posiada dodatkowo trzy paralizatory, czyli urządzenia służące do obezwładnienia celu za pomocą energii elektrycznej. Można z nich korzystać po ukończeniu specjalnego szkolenia i tylko w skrajnych przypadkach. Środkiem przymusu bezpośredniego są też psy służbowe, które towarzyszą strażnikom podczas pieszych patroli. W rumskiej komendzie służą dwa wyszkolone czworonogi.


Służba nie drużba

Każdy strażnik miejski pracuje w 8-godzinnym systemie. Po przyjściu do komendy ubiera się w mundur i udaje się na około 20-minutową odprawę. Dyżurny przekazuje wówczas najważniejsze informacje oraz zadania na dany dzień, wskazuje na mapie zagrożeń miejsca wymagające szczególnej uwagi, następnie patrolowi wyjeżdżają w teren. Nasz rozmówca – magister Tomasz Stachowiak – jest rewirowym, dlatego jego tryb pracy jest nieco inny.

Sam muszę sobie zaplanować i zorganizować dzień pracy. Do moich zadań należy m.in. kontrola posesji w zakresie oznakowania domów numerami porządkowymi czy sprawdzenie podłączenia nieruchomości do kanalizacji – wymienia rewirowy. – Rumia podzielona jest na cztery rewiry, ja jestem odpowiedzialny za Białą Rzekę oraz Centrum – dodaje.


Wszystko jest dokumentowane
 

Jako rewirowy połowę czasu pracy spędza za biurkiem, a połowę w terenie. Dziennie podejmuje od kilku do kilkunastu interwencji, a wszystkie zawodowe aktywności spisuje w specjalnym notatniku. Swoją pracę dokumentuje również za pomocą aparatu fotograficznego. Najważniejsze informacje oraz zdjęcia są później wprowadzane do komputerowej bazy danych, natomiast notatniki są archiwizowane.


Na łączach z mieszkańcami

Strażnicy miejscy wyróżniają trzy źródła interwencji. Niektóre wynikają z tego, co sami zauważą podczas patroli. Inne są efektem telefonicznych zgłoszeń dokonywanych przez mieszkańców. Pozostałe to zadania zlecone przez urząd miasta, najczęściej przez Wydział Polityki Gospodarczej, Mieszkaniowej i Ochrony Środowiska oraz Wydział Spraw Obywatelskich.
 

Pierwszeństwo mają telefony od mieszkańców. Zgłoszenia najczęściej dotyczą spożywania alkoholu w miejscu niedozwolonym, nieprzepisowego parkowania, zastawiania bram wjazdowych czy nieodpowiedniego trzymania zwierząt na posesjach.

Każda interwencja odbywa się według ściśle ustalonego porządku. Po przedstawieniu się strażnik musi podać powód interwencji i wyjaśnić, co obywatel zrobił niezgodnie z prawem, podać konkretny artykuł prawny. Następnie legitymuje taką osobę i podejmuje decyzję, czy interwencja zakończy się pouczeniem, czy mandatem karnym – opowiada rewirowy Tomasz Stachowiak.


To nie jest zwykła praca

Tomasz Stachowiak służy w rumskiej straży miejskiej od trzech lat. Pomimo wielu trudności lubi swoją pracę. Jak mówi, jest to swego rodzaju misja.

Mam wrażenie, że wielokrotnie uratowaliśmy życie osobom, które po spożyciu alkoholu, przy niskiej temperaturze powietrza, spały na ulicy – podkreśla. – Satysfakcję przynosi mi to poczucie, że można coś zmienić na poziomie miasta, społeczności lokalnej. Można się postarać, żeby jakiegoś rodzaju wykroczeń było mniej. Jest to jednak praca, która jest nieprzewidywalna, stresogenna. Dlatego staram się jak najwięcej wolnego czasu spędzić z rodziną i na motocyklu. To moja odskocznia – podsumowuje.

Źródło: Rumia.eu
Zapisz się do newslettera:
Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych dotyczących usług i produktów własnych oraz partnerów współpracujących z Korporacja.NET Sp. z o.o. na adres e-mail.
Rumia znalazła się w strefie CZERWONEJ od 17.10.2020 !